Wymiana poglądów z udziałem Catherine Gaslain-Laneelle (dyrektor wykonawczą Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności - EFSA) cz.II bezpieczeństwo żywności



V. Prodi: W kontekście profili odżywczych należy zauważyć, że etykietowanie żywności może odnieść skutek tylko, jeżeli będzie odwoływać się do szerzej pojętej diety. Data ważności, która pojawia się na wielu artykułach chroni konsumentów, ale może to prowadzić do większego marnowania żywności, ponieważ wiele osób myśli, że tuż po jej upływie produkt nie nadaje się do spożycia i zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu. EFSA powinna poszukać jakiegoś rozwiązania i zapobiec stratom.

K. T. Liotard: Obecnie EFSA pracuje zupełnie inaczej niż 7 lat temu, wiele kwestii uległo poprawie. Dostępne są dane na temat dwóch substancji, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego. Naukowcy informują, że zostały wyznaczone minimalne ilości dla tych substancji. Czy potrzeba więcej czasu na badania nad tymi substancjami?. Jeśli mogą być one niebezpieczne to warto by było wprowadzić moratorium na ich stosowanie dopóki nie będzie więcej danych na ten temat. Czy Agencja może zrobić coś w tej sprawie?
K. H. Florenz: Powinna istnieć lepsza komunikacja pomiędzy Agencją i partnerami z
poza UE.

C. Gaslain-Laneelle: Praca z przemysłem jest dla EFSA bardzo istotna. Ok. 2/3 pracy Agencji dotyczy produktów regulowanych w sprawie, których otrzymywane są wnioski od przedsiębiorstw. W ten sposób Agencja chce z jednej strony chronić konsumentów a z drugiej wspierać wzrost konkurencyjności. Pożądane jest, aby istniały dialog i interakcja pomiędzy EFSA a partnerami, jak również prowadzenie odrębnych badań, by móc następnie porównywać i konsultować wyniki. Planuje się utworzenie biura wdrożeniowego, aby zagwarantować jakość danych oraz ekspertyz. Ekspertyzy EFSA mają charakter niezależny. W przypadków podejrzanych substancji, to potrzeba więcej czasu na dokładną analizę ich ewentualnej szkodliwości. W tych czasach ważne jest, aby bardziej zwrócić uwagę na kwestie sanitarne, zdrowia publicznego i środowiska. W tej chwili nie ma naukowych dowodów, które mogłyby uzasadnić wprowadzenie moratorium.