Urzędowe kontrole zwierząt i towarów wprowadzanych do Unii – nowości cz.II bezpieczeństwo żywności



C. Schaldemose: Jeżeli konsumenci nie mogą ufać rykowi wewnętrznemu to staje on pod znakiem zapytania. Czy można ufać etykietowaniu w innych dziedzinach? Jeżeli były błędy w kwestii mięsa to może jest też więcej błędów odnośnie etykietowania.

M. Ulvskog: Nie chodzi tu o koninę tylko o zaufanie. Całe mięso powinno być oznaczane pod kątem miejsca pochodzenia. Obywatele muszą polegać na systemie kontroli i etykietowania.

M. Paulsen: Trzeba zdać sobie sprawę, że żywność to coś więcej niż tylko sposób odżywania się. Trzeba uważać jaką żywność dajemy naszym dzieciom. Konsument jest zmuszony, żeby polegać na informacjach na etykietach i trzeba mu zapewnić bezpieczeństwo w tym zakresie. Potrzebna jest lepsza kontrola.

S. Auconie: Trzeba iść w kierunku wzmacniania kontroli i sankcji administracyjnych i to leży w gestii Komisji. To ona musi naciskać na państwa członkowskie w tym zakresie.

J. E. Hibner: Nie chodzi tu o naruszenie bezpieczeństwa żywności. Jest to kwestia zwykłego przestępstwa, oszustwa, które miało miejsce na terenie Europy. Spowodowane było to chęcią zwiększenia zysków przez dostawców bądź przetwórców. Kiedy Komisja może przygotować przepisy, które uszczelniłyby system kontroli? W jaki sposób wprowadzić taki system kar, który będzie równoważył zyski z przestępstw tego typu? Kara musi być tak wysoka, żeby proceder nie był opłacalny.

G. Willmott: Łańcuch żywnościowy UE jest bardzo złożony. Kraj pochodzenia mięsa powinien być kontrolowany.

S. Sophocleous: Środki zapobiegania takim zdarzeniom muszą być skuteczne i wiarygodne. Trzeba działać również represyjnie. Kary muszą odstraszać oszustów. Państwa członkowskie muszą być bardziej aktywne w tym zakresie.

F. Grossetete: Ten problem nie został wykryty przez kontrole państw członkowskich czy UE. Zrobiła to niezależna firma. Komisja nie odpowiada na kryzys zaufania konsumentów. Jest to poważna sprawa. Afera ta może mocno uderzyć w rynek wewnętrzny.

T. Borg: Pomimo cięć budżetowych Komisja nie zredukowała ilości kontroli i kontrolerów w przemyśle przetwórczym, odpowiedzialnych za dziedzinę bezpieczeństwa żywności. Jest to poważny incydent, ale na wszystko trzeba patrzeć z odpowiedniej perspektywy. Trzeba wyciągnąć wnioski i podjąć odpowiednie kroki, ale nie powinno się podsycać paniki. Nie powinno się obwiniać Komisji za tę sytuację. Komisja zareagowała bardzo szybko na zaistniałą sytuację. Co do sankcji to kara musi być proporcjonalna w stosunku do przestępstwa. Komisja przedstawi sugestie, aby najlepszym środkiem odstraszającym było zobowiązanie różnych systemów prawnych w UE do tego, aby kara była proporcjonalna do zysku z danego przestępstwa. Jest to lepsza kara niż więzienie, którego również nie można wykluczyć w niektórych przypadkach. Będzie to bardziej odstraszające niż aktualny system.