Sprzeciw na podstawie art. 88 ust. 2 Regulaminu: urzędowe kontrole w odniesieniu do produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi cz.II bezpieczeństwo żywności



H. Schnellhardt: Poprzez obecne praktyki inspektoratu nie są wykrywane wszystkie choroby u zwierząt. Dyrektywa przedstawiona przez Komisje nie zawiera żadnych dodatkowych zmian. Władza powinna również kontrolować pracę inspektorów.

C.Schlyter: Należy zwiększyć liczbę kontroli mięsa w ubojniach, by konsumenci nie bali się o swoje zdrowie i mieli pewność bezpieczeństwa żywności.

C.Davis: Ważna jest ochrona obywateli i kontrola żywności. Dyrektywa Komisji nie spowoduje poprawy wykrywania chorób. Czy nastąpi zwiększenie kontroli w rzeźniach? Czy zostanie podjęta decyzja o zmianie kontroli wizualnych na fizyczne? Czy ubojnie zgodzą się na większą liczbę kontroli?

Komisja: Obecny system inspekcji mięsa pochodzi jeszcze z ubiegłego stulecia. Podstawowe akty legislacyjne pochodziły z lat 60. XX wieku, kiedy higiena nie była tak mocno przestrzegana jak to ma miejsce teraz oraz występowały choroby, które doprowadzały do pandemii. Zwierzęta, które miały gruźlicę, nie były wprowadzane do łańcucha żywności. Inne choroby np. salmonella, nie mogły być wykryte poprzez inspekcje wizualne. Dyrektywa proponuje wprowadzenie zmiany w formie przewozu zwierzęcia do ubojni oraz w badania nad wykrywaniem chorób u zwierząt. Chodzi o to, by wszystkie kontrole były wykonywane przez wybranych weterynarzy. Lekarz, w momencie stwierdzenia, że coś jest nie tak ze zwierzęciem, musi dokonać dokładniejszej kontroli w ubojni. Systematyczna obecność lekarzy weterynarii nie zostanie zmieniona. Ważne jest, aby kontrole były wykonywane we właściwy sposób bez zagrożenia zdrowia badanych zwierząt.

L.McAvan: W momencie rozczłonkowania ciała zwierzęcia, inspektor nie uczestniczy w całym procesie. Ważne jest dbanie o konsumenta, nie należy narażać społeczeństwa na rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych przez zwierzęta.

Komisja: Obecność weterynarzy w ubojniach nie była obowiązkowa w 100 %, jednak przepisy się zmieniły i lekarz weterynarii jest niezbędny. Dopuszczono do tego, aby małe ubojnie nie były kontrolowane przez cały czas. Nie jest do zaakceptowania, żeby choroby tj salmonella wraz z mięsem wchodziły do łańcucha żywności.